Czy też widzisz martwego słonia na tym zdjęciu?

Czy też widzisz martwego słonia na tym zdjęciu?

Opublikowany

"Super - wolontariusze tacy szczęśliwi, no i słoń taki szczęśliwy". Nie macie pojęcia, ile w tym komentarzu - o ironio - racji!

Ostatnio nasze social media podbija słoń. Słoń leży na ziemi, a dookoła niego roi się od ludzi. Ludzie się śmieją, krzyczą, wklepują w słonia piasek i najwyraźniej świetnie się bawią. "Czy tylko mi się wydaje, czy ten słoń wygląda na zmęczonego przez tę zgraję?" - pytał ktoś z Was. Nie, nie tylko Tobie!
Dostaliśmy naprawdę dużo pytań o słonia. Ciężko wyobrazić sobie, jakby się ucieszył, gdyby zobaczył, ile ludzi zainteresowało się jego samopoczuciem! Dziękujemy za każdy komentarz i wiadomość w tej sprawie - już spieszymy z odpowiedzią, co wydarzyło się na zdjęciu.
evan-krause-443512-unsplash.jpg
Pod koniec czerwca Martyna wyjechała z Poznania do Kanchanaburi, miasta w Tajlandii, gdzie parę tygodni wcześniej dostała się na projekt w ramach programu Global Volunteer. Razem z innymi wolontariuszami z różnych zakątków świata prowadziła tam zajęcia z angielskiego dla dzieci z okolicznych wiosek. Jako że to Tajlandia, a weekendy i popołudnia były w większości wolne od obowiązków, kwestia zobaczenia na żywo słoni była oczywista od samego początku. 
Tylko połowa zamieszkujących Tajlandię
słoni żyje na woloności.
Pozostałe wykorzystywane są głównie
jako atrakcje turystyczne.

Tylko połowa zamieszkujących Tajlandię
słoni żyje na woloności.
Pozostałe wykorzystywane są głównie
jako atrakcje turystyczne.

"Słoń to nie zabawka turystyczna" - zauważył ktoś w jednym z komentarzy. Dokładnie tak samo uważają wolontariusze z projektu Martyny. "Jeden ze znajomych znalazł ogłoszenie o jeździe na słoniach, która jest popularną rozrywką w Chiang Mai (niestety), ale wszyscy zgodzili się, że to okrutne. Mimo to bardzo chcieliśmy zobaczyć słonie - wiec postanowiliśmy sprawdzić, czy nie da się upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu - zobaczyć słonie i jednocześnie przyczynić się do ich lepszego traktowania. Tak znaleźliśmy Elephant Jungle Sanctuary."
Takie sanktuarium to przestronny rezerwat, w którym słonie - będące obecnie zagrożonym gatunkiem - otrzymują niezbędną pomoc medyczną i są dokarmiane. Zwiedzający biorą udział w spotkaniu informacyjnym o słoniach, mogą też uczestniczyć w ich karmieniu, ale najwięcej emocji budzi samo wejście na teren rezerwatu i... kąpiel błotna ze słoniem. "Wszystko odbywa się pod okiem opiekunów. Atrakcja nie zawiera okrutnej dla słoni jazdy na nich, a słonie nie są w łańcuchach - jedyne zabezpieczenie to barierka oddzielająca część przeznaczoną dla turystów od rezerwatu."

19780784_935615853261099_8268376874196295317_o.jpeg
Martyna wyjaśniła nam, że pracownicy Elephant Jungle Sancturaium zajmują się ratowaniem słoni od okrutnego traktowania, zapobieganiem podobnym działaniom w przeszłości, a także budowaniem świadomości o problemie z wykorzystywaniem słoni w Tajlandii. Każdy z przebywających w nim słoni pochodzi z jakiegoś obozu pracy lub campu turystycznego, gdzie najczęściej był zmuszany do przewożenia turystów. 
"Jako oswojone zwierzęta nie poradziłyby sobie na wolności, a niekiedy ich stan wymaga ciągłej opieki medycznej. Kąpiel błotna służy stworzeniu naturalnej bariery chroniącej słonia przed słońcem."
19956055_935614356594582_2266249882551686446_o.jpeg
Wiesz, świat jest ogromny i dzieją się na nim rzeczy, o których nie mamy pojęcia. Wyobrażasz sobie, ile jest w nim takich słoni, które są zupełnie inne, niż się wydają na pierwszy rzut oka?

Znajdź swojego, jeszcze w te wakacje! Co nowego odkryjesz?
Więcej informacji o Global Volunteer

AIESEC | Leaders for the world

Activate your leadership by going on an AIESEC experience. Find opportunities to live a shared responsibility for the world and shape it for a better future.

Udostępnij

Jak skorzystać z Erasmus+ podczas wyjazdu na wolontariat lub praktyki z AIESEC?

O studentach wiemy na pewno dwie rzeczy: 1 - uwielbiają odkrywać nowe horyzonty, 2 - nie zawsze mają wystarczające środki, by to robić. Jeśli chodzi o programy wymianowe AIESEC - mamy na to rozwiązanie!